W centrum Włodowic, tuż obok kościoła, stoją ruiny siedemnastowiecznego pałacu, który przez dziesiątki lat był centrum naukowym i intelektualnym Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dziś to zrujnowane mury bez dachu, porośnięte roślinnością, ale wciąż fascynujące świadectwo bogatej przeszłości regionu. To miejsce, gdzie nocowali polscy królowie, a w XIX wieku mieściła się prywatna wyższa szkoła ogrodnicza z laboratorium chemicznym.
Dla miłośników historii i klimatycznych ruin to ciekawy przystanek na szlaku jurajskim. Nie trzeba płacić za wstęp, wystarczy przejść się po centrum wioski.
- bogata historia królewskich wizyt
- wyjątkowe piwnice z łukami
- bezpłatny dostęp dla zwiedzających
- malownicza lokalizacja w centrum
- inspirujące miejsce dla miłośników historii
Historia pałacu – od królewskich wizyt do Aten Olkuskich
Pałac powstał w drugiej połowie XVII wieku, między 1669 a 1681 rokiem, z inicjatywy kasztelana krakowskiego Stanisława Warszyckiego. Wcześniej stał tu drewniany dwór należący do rodu Firlejów, ale Warszycki postanowił wznieść murowaną rezydencję na miarę swoich ambicji. Budowla od początku miała rangę – w lipcu 1683 roku zatrzymał się tu król Jan III Sobieski, a pół wieku później, w marcu 1734 roku, nocował August III Sas w drodze do Częstochowy.
Kilka pokoi w pałacu nosiło nazwę królewskich właśnie na pamiątkę tych wizyt. Po Warszyckich majątek przeszedł w ręce Męcińskich, potem Szembeków.
Prawdziwy rozkwit przyszedł jednak znacznie później. W 1870 roku dobra włodowickie nabył Michał Poleski i to on nadał temu miejscu wyjątkowy charakter. Urządził w pałacu bibliotekę liczącą ponad dziesięć tysięcy woluminów i cennych dokumentów, zgromadził kolekcję minerałów oraz okazów flory jurajskiej. Założył prywatną wyższą szkołę ogrodniczą oraz nowoczesne jak na owe czasy laboratorium fizyczne i chemiczne.
Dzięki działalności Michała Poleskiego miejscowość zyskała miano „Aten Olkuskich”. Przybywali tu uczeni z różnych krajów, by korzystać z bogatych zbiorów i prowadzić badania.
Pałac wielokrotnie przebudowywano, zachowując jednak barokowy charakter. Na przełomie XIX i XX wieku dodano elementy neogotyckie. Niestety, wiek XX okazał się dla budowli tragiczny.
Pożary i lata zapomnienia
Rezydencja dwukrotnie padła ofiarą pożarów – w 1924 i 1956 roku. Te katastrofy, w połączeniu z zaniedbaniami w czasach PRL, doprowadziły do całkowitej ruiny obiektu. Zrujnowaną budowlę w latach 60. wpisano do rejestru zabytków, ale pod koniec istnienia PRL, w latach 80., skreślono ją z tego rejestru. Przez kolejne dekady pałac popadał w coraz większą ruinę, a mury porastała dzika roślinność.
Dopiero w grudniu 2020 roku, podczas obchodów 800-lecia Włodowic, ruiny wraz z zabytkowym parkiem przeszły na własność gminy. W 2023 roku obiekt ponownie wpisano do rejestru zabytków, co otworzyło drogę do działań ratunkowych.
Co można dziś zobaczyć
Ruiny pałacu stoją przy ulicy Krakowskiej 24, w samym centrum Włodowic, niedaleko kościoła. To budowla bez dachu, z murami grożącymi zawaleniem, ale wciąż można dostrzec ślady dawnej okazałości. Najbardziej interesujące są zachowane piwnice z łukowymi stropami – po odgruzowaniu i oczyszczeniu mogą być udostępnione zwiedzającym.
Od września 2024 roku trwają prace zabezpieczające finansowane z Programu Odbudowy Zabytków kwotą 500 tysięcy złotych. Usuwane są drzewa i krzewy rosnące na murach, które dodatkowo niszczyły konstrukcję. Teren jest porządkowany, a same ruiny stopniowo odsłaniają się spod zarośli.
Obecnie obiekt jest terenem budowy, więc można go oglądać tylko z zewnątrz, z daleka. Po zakończeniu prac zabezpieczających, które mają potrwać 13 miesięcy, pałac zostanie zachowany jako trwała ruina – malownicza, bezpieczna, ale bez pełnej odbudowy, na którą potrzeba byłoby kilkadziesiąt milionów złotych.
Wokół ruin zachował się zabytkowy park, który także wymaga uporządkowania. Gmina rozważa w przyszłości zagospodarowanie terenu za pałacem – być może powstanie tam amfiteatr.
Dla kogo to miejsce
Ruiny pałacu we Włodowicach to przede wszystkim punkt dla osób zwiedzających Jurę Krakowsko-Częstochowską i interesujących się historią regionu. Nie jest to atrakcja na miarę zamków w Ogrodzieńcu czy Bobolicach – to raczej miejsce do krótkiego postoju, zrobienia kilku zdjęć i chwili refleksji nad przemijaniem.
Dla miłośników urbexu i fotografii ruin to ciekawy obiekt, choć od czasu rozpoczęcia prac zabezpieczających dostęp jest ograniczony. Rodziny z małymi dziećmi raczej nie znajdą tu rozrywki – brak infrastruktury turystycznej, ławek czy placu zabaw.
Miejsce wpisuje się w trasę zwiedzania Włodowic, które można połączyć z wizytą w pobliskim kościele św. Bartłomieja czy wypadem na Skały Rzędkowickie oddalone o niecałe 4 kilometry.
Perspektywy na przyszłość
Gmina Włodowice ma ambitne plany wobec ruin. Pierwotnie mówiono o siedmioletnim planie odbudowy, ale obecnie priorytetem jest zabezpieczenie murów i zachowanie obiektu jako trwałej ruiny. Pełna rekonstrukcja wymagałaby ogromnych nakładów finansowych, których na razie nie ma.
Po zakończeniu obecnych prac ruiny mają stać się wizytówką gminy – uporządkowane, bezpieczne, dostępne dla turystów. Zachowane piwnice z łukowymi stropami mogą w przyszłości pełnić funkcję wystawienniczą lub edukacyjną, choć konkretnych pomysłów jeszcze brak.
Informacje praktyczne
Lokalizacja: ul. Krakowska 24, 42-421 Włodowice (centrum miejscowości, obok kościoła)
Cena: Wstęp bezpłatny. Obiekt dostępny z zewnątrz, obecnie teren budowy.
Godziny: Brak ograniczeń – ruiny można oglądać z ulicy o każdej porze, jednak ze względu na prace zabezpieczające wejście na teren jest niemożliwe.
Czas zwiedzania: 15-20 minut wystarczy na obejrzenie ruin z zewnątrz i przeczytanie ewentualnych tablic informacyjnych.
Dojazd: Włodowice leżą przy drodze krajowej nr 78 łączącej Zawiercie z Olkuszem. Do centrum miejscowości prowadzą lokalne drogi. Parking przy kościele lub wzdłuż ulicy Krakowskiej. Z Zawiercia to około 10 km, z Olkusza podobna odległość.
Dostępność: Teren płaski, ale obecnie niedostępny ze względu na prace budowlane. Po zakończeniu robót sytuacja może się zmienić.
Stan na wrzesień 2026: Trwają prace zabezpieczające finansowane z Programu Odbudowy Zabytków. Zakończenie planowane na połowę 2025 roku (prace rozpoczęły się we wrześniu 2024 i mają trwać 13 miesięcy).
